wtorek, 12 marca 2013

When I Grow Up

Źródło
Kiedy byłam dzieckiem, chciałam odbyć podróż dookoła świata (nadal chcę!), być damską odmianą Indiany Jones'a, zostać cyrkową akrobatką lub kolejną Pocahontas :) W świecie fantazji byłam uznaną aktorką, tajną agentką, gwiazdą rock'a, pisarką lub wolontariuszką w Afryce :)
A Wy kim chcieliście zostać, gdy dorośniecie?

Jeśli chcecie zobaczyć, kim chciał zostać w przyszłości pewien mały chłopiec, zajrzyjcie TUTAJ :) Warto!

Pozdrawiam,
Ania

piątek, 8 marca 2013

Tęcza


Wokół nas każdego dnia dzieją się fantastyczne rzeczy. Nie zawsze są wielkie, czasem to zwykłe drobiazgi jak uśmiech obcej osoby na ulicy, promień słońca łaskoczący Cię w nos czy ulubiona piosenka lecąca w sklepowym radiu. To takie MOMENTY sprawiają, że dzień staje się lepszy, piękniejszy, a Ty czujesz się szczęśliwsza.
Jednak w codziennym biegu łatwo jest przestać zauważać te drobiazgi. Zapominamy o naszym wewnętrznym dziecku, które może żyć w nas dzięki takim momentom, małym radościom. Z czasem to dziecko w nas zasypia, a my przestajemy odczuwać radość z pięknych chwil.
Ja niby zauważam często te drobiazgi, ale rzadko się nad nimi zatrzymuję. Uśmiechnę się i biegnę dalej. A czasem trzeba też się zatrzymać, nie tylko zauważyć, ale też ZOBACZYĆ.
Ostatnio dzięki mojej córce zobaczyłam TĘCZĘ. Do ciemnego holu wpadało słońce przez szybkę w drzwiach wejściowych. W szybce światło się rozszczepiało, tworząc tęczę. Niejednokrotnie widziałam tę tęczę, jednak dopiero Nastka mi ją pokazała tak naprawdę. Mogłam zobaczyć całą gamę uczuć na jej twarzyczce. Radość, gdy pojawiała się tęcza. Zachwyt, gdy obserwowała kolory tęczy. Obserwowałam ją, gdy bawiła się wchodząc w tęczę. I widząc zachwyt i radość Nastki z powodu tęczy, zaczęłam sama odczuwać zachwyt i radość, zaczęłam WIDZIEĆ tęczę i bawić się z nią. Zapomniałam, że tęcza to rozszczepione światło. Widziałam i czułam magię. Jak dziecko. To było fantastyczne uczucie.
A Wy kiedy ostatnio poczuliście magię?


Tęczowo ściskam,
Ania

PS Nie mogło dziś oczywiście zabraknąć tęczowej piosenki :)






czwartek, 7 marca 2013

Kartka (walentynkowa?) miłosna


Wiem, że walentynki były już dawno temu, ale chyba nikt nie zabroni mi pokazać Wam dziś walentynki, którą zrobiłam na zamówienie koleżanki :) Bo przecież w kartce walentynkowej nie chodzi o nazwę, ale o to, co taka kartka symbolizuje. MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ, ODDANIE. Same wielkie słowa, które w walentynki są przywoływane przez wiele osób. 
I tu dochodzimy do drażliwej kwestii, czyli corocznej (moim zdaniem bezsensownej) dyskusji pt. "Czy walentynki mają sens?". Faktem jest, że walentynki to święto sklepikarzy :) O tym wszyscy wiedzą, ale nie jest to wyjątek - tak samo się dzieje chociażby na Boże Narodzenie. Zgadzam się też z tym, że ludzie powinni okazywać sobie miłość przez cały rok, nie tylko w święto miłości. Ale powinni też przez cały rok doceniać kobiety, rodziców, dziadków itd. A mimo wszystko mamy Dzień Kobiet, Mamy, Ojca, Dziadka i Babci też. Dlaczego więc nie można świętować faktu, że się kocha? Okazujmy sobie tego dnia jeszcze więcej uczucia :)


Osobiście uważam, że im więcej świąt, tym więcej okazji do świętowania :) A więc świętujemy Dzień Miłości (dla mnie ten dzień nie jest tylko dla zakochanych). Najlepiej nie tylko w walentynki, ale codziennie! Po prostu celebrujmy chwile spędzane z kochanymi przez nas osobami i okazujmy im nasze uczucia :) A skoro codziennie powinniśmy świętować naszą miłość, to możemy też wręczyć z zaskoczenia chociażby dzisiaj ukochanej/ym osobie/om kartkę miłosną! Napiszmy w niej, co lubimy w ukochanej osobie, za co ją cenimy i jak bardzo ją kochamy. Ja mam taki zamiar :) Dołączysz się do mnie?

Dużą dawkę miłości wysyła,
Ania

środa, 6 marca 2013

Początek

Już za chwilkę zacznie się wiosna. Przyroda powoli budzi się do życia. Czuć jej świeży, wilgotny zapach w powietrzu. Słychać śpiew ptaków. Słońce świeci intensywnie i jasno.
Jest to czas nowych początków. Dla mnie to też nowy początek, nowy blog. Zapraszam do Pracowni Aniako. Mam nadzieję, że Ci się tutaj spodoba :)

Podziękowania za projekt nagłówka bloga, cierpliwość i szybkie tempo pracy ślę Agacie :) Naprawdę podziwiam Cię, że po kolejnych moich jękach nie pozbyłaś się moich zwłok w okolicznym lesie, tylko cierpliwie nanosiłaś poprawki :) Dziękuję!

W Pracowni do tej pory powstały między innymi takie rzeczy: